W 18. kolejce niemieckiej Bundesligi, Borussia Dortmund odniosła trudne zwycięstwo u siebie nad FC St. Pauli, wygrywając 3:2. Na trybunach obecny był kanclerz Niemiec, Friedrich Merz. Faworyt prowadził już 2:0 po golach Juliana Brandta i Karima Adeyemiego, ale pozwolił przeciwnikowi na wyrównanie dzięki bramkom Jamesa Sandsa i Ricky'ego-Jade Jonesa. O zwycięstwie gospodarzy przesądził dopiero gol Emre Cana z rzutu karnego w piątej minucie doliczonego czasu gry.
W dolnej części tabeli 1. FC Köln odniósł ważny wyzwolenie. Po tym, jak przegrywali do przerwy, piłkarze z Kolonii odwrócili losy meczu przeciwko FSV Mainz 05 i wygrali 2:1. Bohaterem został Ragnar Ache, który zdobył obie bramki. Było to pierwsze zwycięstwo drużyny z Nadrenii po ośmiu meczach bez pełnej puli punktów.
TSG Hoffenheim umocnił swoje aspiracje do czołowych miejsc w tabeli, pokonując nieznacznie Bayer Leverkusen 1:0. W pozostałych popołudniowych spotkaniach, Hamburger SV i Borussia Mönchengladbach zremisowali bez bramek 0:0, a VfL Wolfsburg i 1. FC Heidenheim podzielili się punktami, remisując 1:1. Dzięki temu punktowi, Heidenheim opuścił ostatnie miejsce w tabeli.