Po analizie aktualnych informacji NATO przypuszcza, że uderzenie rakiety we wschodniej części Turcji było wynikiem celowego ostrzału ze strony Iranu. Według doniesień, to zdarzenie w rejonie przygranicznym wywołało duże obawy o bezpieczeństwo w obrębie sojuszu. Turecka obrona powietrzna zdołała częściowo zestrzelić pocisk, ale na miejscu odnotowano zniszczenia. Na razie nie ma pewnych informacji o ewentualnych ofiarach.
W Brukseli ambasadorowie państw członkowskich NATO spotkali się na pilnym zebraniu, aby omówić odpowiednią reakcję na naruszenie terytorium sojuszu. Stwierdzono, że sprawdzane jest, czy atak można uznać za celową agresję przeciwko krajowi członkowskiemu. To zdarzenie miało miejsce w kontekście rosnących napięć w regionie Bliskiego Wschodu. Iran do tej pory oficjalnie nie odniósł się do zarzutów.
Eksperci NATO badają teraz szczątki rakiety, aby dokładnie określić jej typ i trajektorię lotu. Turcja zażądała od swoich sojuszników okazania solidarności i wyraźnego potępienia tego działania. Sytuacja na granicy turecko-irańskiej pozostaje napięta, podczas gdy równolegle trwają wysiłki dyplomatyczne mające na celu zmniejszenie napięcia.