Tankowanie w Austrii jest bardzo drogie. Rząd chce to zmienić. Rząd planuje tak zwaną hamulec cen paliw. To znaczy: Benzyna i diesel mają być tańsze. Ceny mają spaść o 10 centów za litr. Część pochodzi z niższych podatków. Część pochodzi z zasad dla firm.
Rząd potrzebuje wielu głosów dla tego planu. Rząd potrzebuje większości dwu trzecich w Radzie Narodowej. To jest duża większość. Sam rząd nie ma dość głosów. Rząd potrzebuje pomocy innych partii. Rozmowy z Zielonymi są jednak trudne. Zieloni chcą najpierw dokładnie sprawdzić.
Oni chcą wiedzieć, czy zasady naprawdę pomogą. Oni proszą rząd o więcej informacji. Wolnościowa Partia Austrii (FPÖ) jest też przeciw planowi. Ona nazywa plan „nic nie znaczącym”. FPÖ chce dużo większych obniżek. W środę rozmowy w parlamencie trwają dalej. Ludzie mają nadzieję na szybkie rozwiązanie przy dystrybutorach.