Na statku wycieczkowym Hondius ludzie chorują. Wybuchł tam wirus. To wirus Hanta. Trzy osoby już zmarły. Zmarł mężczyzna z Niemiec. Zmarła też para z Holandii.
Statek stoi przy wyspach Kap Verde. Statek nie może tam przybić do brzegu. 150 pasażerów musi zostać w swoich kabinach. To jest kwarantanna. Nikt nie opuszcza statku. Ludzie na statku są spokojni.
Wirus Hanta pochodzi od zwierząt. Często od myszy. Ludzie wdychają kurz z odchodami. Wtedy ludzie chorują. Choroba zaczyna się jak grypa. Jest bardzo groźna dla serca i płuc.
Jeden mężczyzna z Wielkiej Brytanii jest bardzo chory. Jest teraz w Süd-Afrika w szpitalu. Lekarze znaleźli tam wirusa. Dwaj pracownicy statku też mogą być chorzy. Lekarze to sprawdzają.
Welt-Gesundheits-Organisation pomaga ludziom na statku. Firma od statku szuka bezpiecznego portu. Może statek płynie na Kanarische Inseln. Tam są duże szpitale do badań.