Friedrich Merz jest kanclerzem Niemiec. On należy do partii CDU. Merz miał mowę w Berlinie. On mówił przed związkiem zawodowym DGB.
Ludzie w sali byli bardzo źli. Oni głośno gwizdali. Oni buczeli przez 15 minut. Merz mówił o gospodarce Niemiec.
Merz powiedział: Niemcy potrzebują wzrostu gospodarki. Wtedy państwo ma dość pieniędzy. Pieniądze są na szkoły i drogi. Wzrost jest ważny dla emerytur.
Wielu ludzi nie lubi planów Merza. On chce zmienić zasady emerytury. Jest coraz mniej młodych pracowników. Jest coraz więcej starych ludzi. To prosta matematyka.
Ludzie krzyczeli w sali. Jeden człowiek krzyczał o walce klas. Merz chce wprowadzić emeryturę giełdową. To znaczy: Pieniądze na emeryturę pracują na giełdzie.
Szefowa DGB to Yasmin Fahimi. Ludzie boją się o przyszłość. Dlatego krzyczeli głośno na kanclerza.
W rządzie jest duży spór. Partia SPD nie chce oszczędzać. SPD chce wyższe podatki dla bogatych. Politycy rozmawiają o tym wieczorem.