W Namibii spadł mały samolot. To był samolot typu Cessna. W samolocie leciały 4 osoby. Było to 3 turystów i 1 pilot. Wszyscy oni zginęli w wypadku. Nikt nie przeżył katastrofy.
To była znana rodzina z miasta Heilbronn. Matka nazywała się Silke Lohmiller. Kiedyś kierowała ona dużą fundacją. Ojciec nazywał się Richard Lohmiller. Pracował długo jako szef w firmie Kaufland. W samolocie był też ich syn. On miał 19 lat.
Samolot startował blisko miasta Windhuk. Oni chcieli lecieć do hotelu w pustyni. Hotel nazywamy tutaj Lodge. Pilot stracił kontakt z bazą. To stało się 5 minut przed lądowaniem. Samolot zapalił się po upadku na ziemię. Z samolotu zostało tylko zniszczone wrack. Znaleziono je w poniedziałek rano.
Wiele osób smuci się po śmierci rodziny. Burmistrz miasta Heilbronn to przyjaciel tej rodziny. Silke Lohmiller przestała niedawno pracować. Ona chciała spędzać więcej czasu z rodziną. Eksperci sprawdzają teraz powód wypadku samolotu.