W Niemczech wystąpiła duża awaria kolei. Radio dla pociągów było zepsute. System nazywa się GSM-R. Jest ważny dla bezpieczeństwa.
Maszyniści i centra ruchu rozmawiają przez to radio. Bez radia pociągi nie mogą jechać. Dlatego wszystkie pociągi stały na dworcach.
Awaria zaczęła się we wtorek wieczorem. Dotyczyła pociągów dalekich i lokalnych. Pociągi miejskie w Berlinie i Stuttgarcie też stały.
Tysiące ludzi nie wróciło do domu. Wielu podróżnych czekało na dworcach. Kolej dała bony na taksówki i hotele.
Ludzie spali w pociągach na peronach. W Gelsenkirchen fani czekali po koncercie. W Hamburgu ludzie stali w długich kolejkach.
Technicy szukali błędu w nocy. Użyli potem systemu awaryjnego. Po 90 minutach pierwsze pociągi ruszyły.
Przyczyną był prawdopodobnie błąd techniczny. Może to była aktualizacja komputera. Kolej teraz dokładnie sprawdza przyczynę.
W środę rano ruch powoli ruszył. Było jeszcze wiele opóźnień. Niektóre pociągi nie pojechały.