Państwo chce zwrotu pieniędzy od firm. Chodzi o Beihilfen z czasu korony. Wiele firm dostało za dużo pieniędzy. Sąd najwyższy podjął decyzję. Limit pomocy to 2,3 miliona euro. Wiele firm musi teraz oddać pieniądze. To jest trudne dla niektórych firm.
Wolfgang Peschorn chce surowszych zasad. On szefuje Finanz-Prokuratur. Firmy muszą co roku pokazać Bilanz. Bilanz pokazuje zyski i wydatki firmy. Niektóre firmy tego nie robią. Peschorn chce żółtej kartki. Kto nie pokazuje Bilanz, dostaje czerwoną kartkę. Te firmy nie mogą więcej prowadzić handlu.
Rechnungshof krytykuje także państwo. Brakuje ważnych zmian w pieniądzach. Chodzi o opiekę i szkoły. Brakuje też nowych planów o energii. Rechnungshof chce prostych podatków. Teraz zasady są bardzo trudne. Eksperci boją się wyższych podatków dla firm. To może odstraszyć firmy z zagranicy.