W piątek rano zdarzył się wypadek. Samolot firmy Ryanair leciał z Grecji. Celem była miejscowość Memmingen. Okno w kabinie nagle pękło. Był bardzo głośny huk. Mężczyzna z Serbii siedział przy oknie. Ma on 61 lat. Wiatr prawie wyciągnął go z samolotu. Inni pasażerowie trzymali go mocno. Uratowali mu życie. Pomogła też jego żona. Mężczyzna stracił przytomność. Potem trafił do szpitala.
W kabinie wszyscy czuli strach. Maski tlenowe spadły z sufitu. Ludzie musieli założyć maski na twarz. W samolocie było bardzo głośno. Wewnątrz jest duży Druck. Dlatego przedmioty wypadają przez dziurę. Eksperci mówią: Zawsze zapinaj pasy. Pas chroni przy takich wypadkach. Ekspert myśli: Część silnika uderzyła w okno. Fachowcy teraz badają przyczynę. Ten model samolotu jest bezpieczny.
Pilot wrócił bezpiecznie do miasta Thessaloniki. Na lotnisku czekali ratownicy i straż pożarna. Pilot płakał z ulgi po lądowaniu. Tak mówili świadkowie. Ten sam samolot miał problemy dzień wcześniej. Wtedy też musiał zawrócić. Powodem był pasażer, który zachowywał się źle. Większość osób poleciała później innym samolotem. Niektórzy pasażerowie bali się bardzo. Szukali innej drogi do domu.