W Danii jest wielki atak hakerów. Złodzieje kradną dane 8 milionów i 8 setek tysięcy ludzi. To prawie cały spis ludzi w kraju. W spisie są ważne informacje. Na przykład imiona, adresy i numery. Złodzieje kradną też dane osób, które nie żyją. Kradną również dane ludzi z innych krajów.
Hakeri mają legalny dostęp. Używają dostępu pewnej duńskiej firmy. Urzędnicy widzą błąd bardzo późno. Wypadek dzieje się we wrześniu. Firma nie ma już dostępu. Eksperci badają ten problem. Chcą zatrzymać nowe ataki. Minister Christina Egelund mówi o złej sytuacji.
W Danii żyje około 6 milionów ludzi. Spis jest jednak dużo większy. Ma dane 11 milionów osób. Ważny numer pomaga w banku. Pomaga też u lekarza. Policja szuka złodziei. Nikt nie zna prawdy o nich.