We Francji są duże protesty w szkołach. Ponad 400 szkół ma ten problem. Uczniowie nie mają lekcji. Młodzież jest zła na złe warunki do nauki. W szkołach brakuje ogrzewania. Brakuje też papieru toaletowego. W szkołach brakuje nauczycieli. Są też inne problemy.
Protesty trwają ponad tydzień. Często dochodzi do bójek. Uczniowie walczą z policją. Wielu ludzi ma rany. Jeden chłopiec ma ciężką ranę twarzy. Inny uczeń traci oko. Policjanci też mają rany. Policja zatrzymuje ponad 5000 osób.
Szef rządu chce poprawić szkoły. Séfastien Lecornu mówi: Troski młodzieży są ważne. On chce dać więcej pieniędzy na naukę. Ale on nie chce przemocy. Uczniowie planują nowe protesty na wtorek.