W Mediolan była duża przemoc. To stało się w sobotę i niedzielę. Młodzi ludzie atakowali policję. Oni rzucali butelki i kamienie. Używali też petard jako broni.
Wiele osób ma rany. To jest co najmniej 24 osób. Cztery osoby to policjanci. Pozostałe 20 osób to protestujący. Wszyscy trafili do szpitala.
Policja zatrzymała wiele osób. To jest ponad 200 ludzi. Większość z nich to dzieci. Oni mają mniej niż 18 lat. Niektórje mają tylko 12 lat.
Młodzi ludzie niszczyli rzeczy. Oni wybili szyby w sklepach. Kradli towary ze sklepu. Niszczyli też kosze na śmieci. Policja użyła gazu łzawiącego.
Powodem protestu są pieniądze. Życie w kraju drożeje. Benzyna kosztuje dużo. Podatki są wysokie. To złości ludzi.
Giorgia Meloni rządzi w kraju. Ona potępia tę przemoc. Każdy może mówić swoje zdanie. Ale nikt nie niszczy miast.