Ceny benzyny i oleju napędowego rosną w Europie. Powodem jest wojna w Iranie. Ceny ropy na świecie są bardzo wysokie. To obciąża wiele osób i firmy.
Rządy w Austrii, Niemczech i we Włoszech działają teraz. One chcą obniżyć ceny. Albo chcą spowolnić ich wzrost. We Włoszech podatek na paliwo znacznie spada. Tam litr będzie tańszy o 25 centów.
Austria wprowadza hamulec cen paliw. Stacje benzynowe mogą podnosić ceny tylko 3 dni w tygodniu. To są poniedziałek, środa i piątek. Obniżać ceny mogą jednak zawsze.
Austria chce też ograniczyć zyski stacji benzynowych. To nazywa się „ograniczenie marży”. Właściciele stacji krytykują tę zasadę mocno. Oni mówią: Państwo za bardzo wchodzi w rynek.
W Niemczech rząd planuje podobne prawo. Stacje benzynowe mogą podnosić ceny tylko raz na dzień. To ma dać więcej jasności przy tankowaniu. Politycy żądają też podatku od nadmiernych zysków.
Ten podatek ma zebrać wysokie zyski firm naftowych. Te firmy zarabiają bardzo dużo pieniędzy w kryzysie. Państwo chce pomóc obywatelom tymi pieniędzmi. Eksperci mają nadzieję, że inflacja spadnie przez to.