Statek Hondius przypłynął do portu Granadilla. To statek na wakacje. Na statku jest wirus Hanta. Wirus jest groźny dla ludzi. Do tej pory 3 osoby zmarły. To 2 osoby z Holandii i 1 kobieta z Niemiec.
Na statku jest prawie 150 osób z 23 krajów. Lekarze badają wszystkich pasażerów. Nikt nie ma nowych objawów choroby. Ale wszyscy muszą być ostrożni. Pasażerowie opuszczają statek w małych grupach. Każdy nosi maskę na twarzy. Autobusy wiozą ich prosto na lotnisko.
Najpierw wysiadło 14 osób z Hiszpanii. Lecą samolotem do szpitala w Madrycie. Potem inni lecą do swoich krajów. Holandia zabiera osoby z Niemiec. Wszyscy muszą iść na kwarantannę. Kwarantanna to czas izolacji. Nie wolno wtedy spotykać innych ludzi.
Ryzyko dla innych jest małe. Wirus Hanta przenoszą głównie gryzonie. Ludzie rzadko zarażają się od innych ludzi. Statek płynie potem do Holandii. Tam załoga czyści cały statek. To jest dezynfekcja.