Statek Hondius dopłynął w niedzielę na Teneryfę. Na statku był wirus Hanta. 3 osoby nie żyją. Na statku było około 150 osób.
Ratownicy zabrali ludzi ze statku. Ratownicy mieli na sobie specjalne stroje. Nikt na statku nie miał wtedy objawów choroby. Autobusy zabrały ludzi na lotnisko.
Samoloty lecą do domów pasażerów. 4 osoby to Niemcy. Poleciały one do Holandii. Potem jadą do Niemiec. Jedna osoba idzie do kliniki w Berlinie.
Wszyscy pasażerowie muszą być w kwarantannie przez 42 dni. To znaczy: nie wolno im spotykać innych ludzi. Jeden chory mężczyzna jest w szpitalu w Paryżu.
Wirus Hanta pochodzi od małych zwierząt. Na przykład od myszy. Ludzie rzadko zarażają siebie nawzajem. Pasażerowie zarazili się chyba w Argentynie. Na statku nie było myszy.