Specjaliści zbadali organizację SOS Wioski Dziecięce. Szefową grupy była Irmgard Griss. Ona jest byłą sędzią. Prace trwały 9 miesięcy. Grupa czytała wiele dokumentów. Rozmawiała też z osobami poszkodowanymi. Teraz istnieje raport o tym.
Raport mówi: Organizacja popełniła wiele błędów. Kierownicy chcieli dbać o dobry wizerunek. Dlatego ukrywali krzywdę dzieci. Oni nie sprawdzali pogłosek. To dotyczy też założyciela Hermann Gmeiner. Istnieje 16 podejrzeń przeciwko niemu. Niektóre osoby dostały już pieniądze. Inne wnioski o pomoc trwają. Grupa nazywa to brakiem kontroli. Kilka osób miało za dużo władzy. Pracownicy nie dzielili się informacjami.
Organizacja dostaje teraz mniej datków. Pieniądze spadły o 14 procent. Grupa daje rady na przyszłość. SOS Wioski Dziecięce muszą działać otwarcie. Organizacja chce szybko zmienić zasady. Dzieci mają być w przyszłości bezpieczne.