Tim Merlier wygrał ponownie. Kolarz z Belgii był pierwszy w czwartek. To był 12. etap Tour de France. Trasa miała prawie 180 kilometrów. Meta była w mieście Chalon-sur-Saone.
To trzecia wygrana Merliera w tym roku. Był najszybszy w massen-sprint. Olav Kooij z Holandii był drugi. Jasper Philipsen z Belgii zajął trzecie miejsce. Niemiec Max Kanter był siódmy.
Przed metą był ciężki upadek. Kolarz Fernando Gaviria spowodował wypadek. On mocno zranił ramię. Wielu innych kolarzy także upadło. Kolarze z przodu są zdrowi.
Tadej Pogacar nosi żółte koszulki, czyli Gelbe Trikot. On prowadzi w klasyfikacja łączna, czyli Gesamt-Wertung. Ma dużą przewagę nad Jonasem Vingegaardem. Przewaga to ponad 3 minuty. Niemiec Florian Lipowitz jest na szóstym miejscu.
W piątek wyścig jest trudny. 13. etap prowadzi w góry. Trasa do miasta Belfort ma 205 kilometrów. To najdłuższa trasa w tej wycieczce. Tam są wysokie góry jak Ballon d'Alsace.