We Francji była ciężka przemoc. Ludzie protestują przeciwko cenom. Szkoły są złe. Protesty były spokojne. Ale były też zniszczenia. Młodzi mężczyźni napadli na sklepy. Ukradli towary. W mieście Limoges spłonął urząd. Policja złapała wielu ludzi. Wielu policjantów jest rannych.
Właściciele sklepów płaczą. Wiele osób straciło wszystko. Kupiec mówi o wojnie. W internecie widać filmy z przemocy. Złodzieje pokazują łupy. Rząd nie docenił zagrożenia. Było bardzo dużo protestujących. Minister nie odszedł z pracy.
Teraz państwo działa ostro. W miastach są godziny policyjne. Młodzież nie wychodzi w nocy. Spotkania są zakazane. Premier chce porządku. Związki zawodowe planują nowe protesty. Ludzie idą na ulicę.