Na statku o nazwie Hondius był wirus Hanta. Statek płynął po morzu Atlantyk. Światowa Organizacja Zdrowia zbadała wirusa. Skrót to WHO. Eksperci sprawdzili geny wirusa. Nie znaleźli zmian w wirusie.
Jest 10 osób z chorobą. 8 osób ma potwierdzenie w laboratorium. 3 osoby zmarły. Jedna osoba była z Niemiec. Dwie osoby były z Holandii.
Wirus nazywa się wirus Andes. Gryzonie jak myszy przenoszą wirusa. Często dzieje się to przez kurz z odchodami. Ludzie zarażają się też od ludzi. Potrzebny jest do tego bardzo bliski kontakt.
Jeden mężczyzna z Holandii był chory jako pierwszy. Obserwował ptaki w Ameryce Południowej. Miał tam kontakt z gryzoniami. Potem wsiadł na statek. Zarażał tam innych ludzi.
Na statku było 150 osób. Statek płynął na wyspę Teneryfa. Wszyscy są teraz w swoich domach. Muszą być w kwarantannie. To oznacza: nie mogą mieć kontaktu z ludźmi.
Może być więcej chorych osób. Choroba pokazuje się po kilku tygodniach. WHO mówi: Nie ma powodu do strachu. Urzędy dobrze kontrolują sytuację.